Reportaż z planu filmu GROZA

Groza

ZIN POWER

ZIN Power to kategoria dla dzieł twórców którzy tworzą metodą Zina. To znaczy bez oglądania sie na siebie, amatorsko, ale najlepiej jak się da. Po prostu mają ciśnienie żeby działać i o tym opowiadać światu. Ziny tworzył Dostojewski i Łobodowski. Ziny tworzymy od zawsze. Ziny tworzą blogerzy, youtuberzy.

Rozlewiska nad Bugiem. W lutym wyglądają jak sceneria Na Srebrnym Globie. Pustka. Grupka ludzi (głownie młodzieży) w dziwnych strojach podjeżdża zabytkowym polonezem. Wyjmują kamerę, statywy. Przebierają się, chodzą, oglądają. W końcu odpalają żółtą świecę dymną i zaczynają kręcić.

To plan filmowy. Film “Groza”. Na kanwie Serca Ciemności Conrada.

Jacek i Kuba

Filmowcy Kuba i Jacek to dwaj licealiści. Mówią że znają się od dziecka (mieszkają po sąsiedzku) i od zawsze kręcą. Na początku wiadomo. Filmy Lego w Windows Movie Makerze. Nieśmiertelne Lego-toposy: napad na bank oraz ucieczka z więzienia. Potem z wiekiem rozwijali się coraz bardziej. Kupowali sprzęt, pisali scenariusze. Zaganiali do grania w filmach całą rodzinę i sąsiedztwo. Były kolejne części Rockiego, odcinki Twin Peaks. Filmy akcji. Filmy egzystencjalne. Kuba kręci dużo teledysków. Miewa sporo wejść na kanale KUGO. Jacek próbuje komponować. Pisać nowe historie.

Chcą iść dalej.

Padło na Conrada.

A jak na Conrada. To i na Dukaja. Jego Serce Ciemności, choć nie całkiem udane – stanowi dobrą bazę do współczesnego opowiedzenia historii podróży do serca dżungli.

Jak opowiedzieć historię o podróży w głąb dżungli, nie mając środków? No cóż, było już wiele pionierów. Był film Na Srebrnym Globie Żuławskiego. Był film Alphaville Godarda. W obydwu rakietę grał samochód. Był Copolla. Był Tarkowski. Może oni nie są wyjątkową inspiracją. Ale pokazują, że mając pomysł i przemyślenia, można stworzyć hipnotyzujący obraz.

Inspiruje też Stanisław Bareja. Czym inspiruje?

Po pierwsze jego technika lekkiego i szybkiego kręcenia gdzie popadnie. Bareja jak wiadomo wiele scen kręcił za pierwszym razem, z braku taśmy i czasu. Mówił, że gdyby chciał zrobić lepsze ujęcie, musiałby zrobić 14 powtórek. Tak samo mają młodzi twórcy. Często zaraz po pierwszym ujęciu wpada ochroniarz, kolejarz, pijaczek, zawalidroga, kończy się raca, kończą się baterie, w mokrych butach robi się zimno, utonie wiadro. A więc trzeba umieć kręcić szybko i od razu. Nie będzie jutra.

Po drugie nie wiem czy pamiętacie, jak Bareja w filmie Zmiennicy dla dość pretekstowej sceny wybrał się do Bangkoku. Tutaj było podobnie. Specjalny wysłannik M. poleciał na Borneo z zadaniem dotarcia do serca ciemności. Wiele dni mierzył się z dżunglą i uczuciem odarcia z cywilizacji. W końcu dotarł do TEGO miejsca i będąc jedynym Europejczykiem w całym parku narodowym udało mu się wykonać jedną fotografię (piszemy o tym w numerze). Fotografia jest może zwykła, ale oddaje dokładnie to o czym pisał Conrad, Dukaj i kręcił Copolla. To będzie jedno ze zdjęć promocyjnych. Bo mówi prawdę.

No i muzyka. To kolejny aktor, który mam nadzieję podbije Wasze serca. Twórcy sami skomponowali i zagrali czterdziestominutową suitę.

Mokną buty. Wieje wiatr. Giną pliki z nagranymi scenami. Brakuje czasu, bo przecież szkoła, nauka. Ale mamy nadzieję że to nie przeszkodzi nowym twórcom i niedługo będziecie mogli się przekonać o ich talencie.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego reportażu z planu.

Redaktor Forlong Gruby

Galeria zdjęć.

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.