Ukraina fantastyczna cz. 7 – Pan Samochodzik w krainie Tryzuba

Jak wiecie, franczyza literacka pod tytułem Pan Samochodzik idzie na rekord światowy pod względem ilości przygód Pana Tomasza oraz jego następców. Dzielnych i nieustraszonych łowców przygód związanych z historią sztuki, zabytkami i innymi artefaktami.

W kwietniu mają się ukazać książki numer 162 oraz 163. Pan Tomasz (i jego następcy) dzielnie przemierza cały świat w poszukiwaniu zabytków.

Bardzo zastanawiające jest to dokąd najczęściej kieruje swoje kroki nieustraszony historyk sztuki.

Z przeglądu tych 163 przygód wysnuć można wrażenie, że zdecydowanie centrum światowej (a przynajmniej naszej polskiej) kultury materialnej znajduje się  na Warmii i Mazurach. To tam wszyscy Krzyżacy, Jaćwingowie, Prusacy, Litwini, szlachcice, dostojnicy, wojskowi i prości cywile – pochowali większość cennych przedmiotów.  

Ale są też wyjątki. Wszyscy pamiętają Pragę, zamki nad Loarą. Pan Tomasz nie wahał się ruszyć i do USA i na kazachskie stepy śladami Ossendowskiego i barona von Ungerna Sternberga.

Wydawać by się mogło że i na Podole, na Dzikie Pola i nasz polski „bliski Wschód” powinien nierzadko ruszać nieustraszony muzealnik. Okazuje się że ten przebiegły znawca zabytków bywa dam dość rzadko. A jeżeli bywa, to się tym nie chwali.

Przeglądając przygody właściciela najdziwaczniejszego wehikułu w polskiej literaturze, doliczyliśmy się tylko sześciu umiejscowionych na szeroko pojętej Ukrainie (w sensie jeżeli akcja dzieje się w Bieszczadach i podąża śladami UPA, to też uznajemy wątek ukraiński z występujący). Tak więc Hucułowie, Łemkowie, Bojkowie – również.

Kiedy o tym pomyśleć logicznie, to staje się oczywistością że Pan Tomasz nie odnosił sukcesów na Dzikich Polach, a jest królem Warmii i Mazur. Przecież na Ukrainie jest bardzo mało jezior! Nie ma więc gdzie wykazywać przewagi strategicznej swego pływającego wehikułu. A Dniestr i Dniepr najwyraźniej zbyt niebezpieczne nawet dla niezłomnego muzealnika.

To może chociaż słynne ukraińskie drogi – na nich może lepiej jeździ amfibia?

I tutaj okazuje się że słynne Ferrari Superamerica nie jest zbyt konkurencyjne. Każdy kto widział ukraińskie wysoko zawieszone Łady oraz inne marszrutki – wie że doskonale sobie one radzą w tamtejszych realiach.

Typowy samochód terenowy.
Marszrutka
Klasyki

No i dodatkowym wyjaśnieniem może się okazać również ten pojazd, spotkany przez naszego redaktora M., na wyprawie na Krym.

Ukraińscy historycy sztuki w terenie.

Ujmując sprawę prosto – Ukraina jest pełna panów samochodzików.

* * *

Poniżej prezentujemy więc sześć ukraińskich przygód największego z obrońców dzieł sztuki – Pana Tomasza i jego naśladowców.

Opisy pochodzą od Wydawcy.  

Kronikarz z UPA – Andrzej Irski

Krzysztof Płatek, historyk sztuki, były stażysta w Ministerstwie Kultury i Sztuki, przebywa na Mazurach, pomagając swojej kuzynce Patrycji, dziennikarce “Przeglądu Tygodnia”, w zbieraniu materiałów do przewodnika turystycznego. Przypadkowo dowiaduje się o okrutnej zbrodni sprzed ponad trzydziestu lat. W miejskim parku w Węgorzewie znaleziono wówczas ciało zamordowanego pensjonariusza Domu Pomocy Społecznej. Mordercy nigdy nie schwytano. Teraz okazuje się, że ślad prowadzi w jeszcze bardziej odległą przeszłość i sięga czasów powojennych walk z oddziałami UPA w Bieszczadach. Pomimo telefonicznych pogróżek, Krzysztof postanawia rozwikłać zagadkę. Wspomaga go Lucyna, piękna etnografka z Muzeum Kultury Ludowej

Skrytka Tryzuba – Sebastian Miernicki

Na polecenie zwierzchnika pan Tomasz przyjmuje do pracy w swoim departamencie Alfreda Kobyłkę, który jednak zamiast współpracować z Pawłem, staje się jego konkurentem. W Szymbarku Kobyłka natrafia na skarb i mapę — szkic górzystej okolicy z zaznaczonym pod szczytem jednej z gór znakiem Tryzuba. Pan Tomasz i Alfred jadą w Bieszczady, dokąd również udaje się osobno Paweł jako nieformalny uczestnik obozu dla trudnej młodzieży. Organizują go poznani wcześniej harcerze Maciek i Gustlik. Pan Tomasz i Alfred odwiedzają Krasiczyn, gdzie spotykają Jerzego Baturę, również zainteresowanego mapką ze znakiem Tryzuba.

Wynalazek inżyniera Rychnowskiego – Tomasz Olszakowski

W gmachu sejmowym pewien młodzieniec zakłóca posiedzenie chcąc przedstawić posłom testament inżyniera Franciszka Rychnowskiego jako jego wykonawca. Zostaje powołana trzyosobowa komisja poszukiwawcza w składzie: pan Tomasz, Paweł Daniec i fizyk Marek Kościuszko. Komisja udaje się do Lwowa, gdzie okazuje się, że wynalazkiem inżyniera Rychnowskiego, maszyną elektrostatyczną, interesują się także inni: wywiad ukraiński, białoruskie KGB oraz panny Katarzyna i Stanisława Kruszewskie, poznane przez naszych bohaterów podczas poszukiwań związanych z alchemikiem Sędziwojem. Polska komisja nawiązuje współpracę z Kruszewskiemi i wspólnie udaje się zlokalizować miejsce ukrycia wynalazku…

Buzdygan hetmana Mazepy – Sebastian Miernicki

Wykorzystując zaległy urlop Paweł Daniec na zaproszenie zakonnika, ojca Oliwiusza, organizuje grupę opiekunów dla kolonii polskich dzieci koło Lwowa. Tymczasem pan Tomasz, przybyły na sympozjum do Przemyśla, spotyka się tam z Jerzym Baturą, który przekazuje mu list od swego śp. ojca Waldemara. Waldemar Batura podał panu Tomaszowi fragmenty dwóch listów Henryka Sienkiewicza, dotyczące poszukiwania skarbu hetmana Iwana Mazepy jakie prowadziła rodzina Baturów. Waldemar Batura sądził, że tylko Pan Samochodzik poradzi sobie z odnalezieniem złota Mazepy, gdyż wskazówki są bardzo enigmatyczne. W Przemyślu pan Tomasz poznaje Helenę, Polkę z Ukrainy, która jedzie z nim jako przewodnik śladami Franciszka Batury…

Obraz Rafaela – Jakub Czarnik

Pan Tomasz i Paweł Daniec uczestniczą jako eksperci w przesłuchaniu przestępcy, który brał udział we włamaniu do Muzeum Sztuki Zachodu i Wschodu w Odessie. Licząc na zmniejszenie kary złodziej wyjawia, że król warszawskiego rynku handlu kradzionymi antykami, “Marszand”, szykuje jakąś “grubą robotę” związaną z dawną i obecną stolicą Polski. Pracownicy Departamentu Ochrony Zabytków sprawdzają tę informację dotyczącą Krakowa i Warszawy bardziej dla zasady niż z ciekawości czy poczucia zagrożenia. Ku swemu zdumieniu odkrywają jednak, że intryga “Marszanda” może dotyczyć prawdziwego skarbu – najcenniejszego obrazu, jaki Polska utraciła podczas II wojny światowej, “Portretu młodzieńca” pędzla Rafaela Santi.

Droga na złomowisko – Marek Żelech

Co łączy tajemniczy eksperyment z lat trzydziestych X wieku, tajne loty myśliwców pozbawionych środków łączności, zaawansowane prace nad stworzeniem samochodu autonomicznego i sztuczną inteligencję, dziwne objawy chorobowe oraz pewien uparcie powtarzający się sen? Paweł Daniec musi rozwiązać tę zagadkę, ale zadanie jest naprawdę trudne. W dodatku główny bohater bardzo szybko przekonuje się, że ktoś najwyraźniej nim manipuluje i pokazuje mu rzeczywistość w “krzywym zwierciadle”. Poza tym przyjaciele nie zawsze okazują się przyjaciółmi, a wrogowie wrogami.  W książce przeplatają się wątki związane z Ukrainą, Niemcami i Polską – tu istotną rolę odgrywają wydarzenia w pałacu w podpoznańskim Rogalinie.

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.