inne Planety magazyn – nr 26 – Rok 2052. Czas znikających książek.

Maciej Parowski – nasz portret filmowy

inne Planety magazyn – nr 25 – inne twarze postapokalipsy

Ćwiczenia dialektyczne

Księga życia 2025

Księga życia 2025

Po raz piąty spisujemy Księgę Życia.

Nie ma takiego życia, które by choć przez chwilę nie było nieśmiertelne.
Wisława Szymborska

Kiedy umiera bliski lub ważny dla nas człowiek, wspominamy o nim, nie dlatego że umarł, ale dlatego że żył. Choćby kurz przykrył  jego minione dokonania. Więc każda taka śmierć jest zwycięstwem życia.

Tak i to wspomnienie tych co odeszli w roku 2025 – nazwane – Księga Życia.

Po raz kolejny wspominamy poległych

Lulejże

Święta na filmowo – Miś -Lulejże mi, lulej

W nastroju świątecznym chcemy uczcić pamięć zmarłego rok temu Stanisława Tyma oraz kompozytora i pianisty Jerzego Derfela (zmarł w ubiegłym miesiącu). Życząc wszystkim radości i dobra prezentujemy nagranie zaprzyjaźnionej amatorskiej (jak my) kapeli, która przeprowadziła rekonstrukcję monumentalnego zakończenia filmu Miś.

Marta Tórz

Marta Tórz – Kosmos dla naiwnych cz.3

Nazywał się Feliks Kulpa i nienawidził Małego Księcia. Ten kurdupel z rodowodem, nawet po konfiskacie dóbr nieziemskich przeprowadzonej w pierwszych latach istnienia Galaktycznego Imperium, zachował komfortową miejscówkę z bezpruderyjną różą do towarzystwa i baobabami, których sadzonki spylał oligarchom za ciężkie pieniądze. Feliks zaś na swojej miniplanetce miał jedynie pola kapusty.

folk horror

Nie idź do lasu.. i do wioski lepiej też. Folk horror – poradnik

Może się wydawać, że z całego inwentarza dawnych straszydeł przetrwały jedynie te, które zmieniły się prawie nie do poznania – zombie zerwał ze swoim rodowodem voodoo zmieniając się w brutalną alegorię epidemii, wampir z żywego trupa pijącego krew stał się postacią romantyczną, a nawet atrakcyjną.   

Nie mniej jednak wciąż istnieją niektóre miejsca, które uznać można za matecznik straszaków, o których opowiadali nasi przodkowie. Obok nich żyją również ludzie, a wraz z nimi pozostałości dawnych zwyczajów, religii i lęków. Horror, w swym wszędobylstwie, nie pominął również ich, tworząc na ich podstawie zupełnie nowy podgatunek zwany folk horror.

A teraz coś z zupełnie innej beczki – Marta Tórz

Dziś w cyklu „Obrazki z dostawy” – w roli dostawcy „contentu” debiutuje Marta Tórz z domu Harat

Zapraszamy do krainy absurdu i groteski.

Andrzej Łapicki

Andrzej Łapicki wróży nam naszą przeszłość

Zbliżają się Andrzejki, więc wspomnę jednego ze znanych niegdyś Andrzejów, przynajmniej w pokoleniu co przemija. To Andrzej Łapicki.

Pan Andrzej przypomina o tym co było i wróży po andrzejkowemu lejąc nie za dużo, nie za mało literackiego wosku swych wspomnień i przemyśleń mającego odpowiedzieć na pytanie, co będzie, nas czekać na jesieni życia.

Udo Kier

Udo Kier – naziści, groza i von Trier

To przede wszystkim jeden z niewielu aktorów (a może jedyny) który wcielił się w trzy ikoniczne postaci: Hrabiego Draculę, Barona Frankensteina i Doktora Jekylla. I to wszystko z wątkiem polskim!!!

Frankenstein

Frankenstein – paniczne szukanie piękna i narodziny AI

Połącz odrażającość Azoga, psychikę Golluma i outsiderską mentalność Wolverine – dostaniesz bohatera romantycznego prosto z Sevres pod Paryżem.

A jego komiksowy rys? No właściwie to jest wiele wspólnego miedzy komiksem a romantyczną estetyką. Obydwa operują, przesadą, uproszczeniami. Gardzą realizmem. Komiks, zwłaszcza ten superbohaterski – to dziedzic Byrona, Schillera, Mickiewicza i całej tej romantycznej ekipy.

clarke

Arthur C. Clarke – Spotkanie z

To było moje pierwsze, przyznaję, spotkanie z tym autorem w wersji książkowej. Niedawne wydanie Sir Clarke’a w serii Rebisu temu sprzyjało. Jak się udało to rendez-vous?

Kraken

Na morza dnie, gdzie kraken czai się

czyli o miłości i nienawiści człowieka do morza

Mamy lato więc dobrym pomysłem byłoby wybranie się nad morze, prawda? OTÓŻ NIE! Jak dowodzą podania i legendy (a dziś również fantastyka) od mórz i oceanów należy się trzymać z daleka – jeśli nie dorwą nas tam krakeny czy inne lewiatany to z pewnością zrobią to ryboludy albo syreny. Nie podlega wątpliwości, że ludzie od zarania dziejów obawiali się oceanów, lecz równocześnie nimi fascynowali, i jak się okazuję ta ambiwalentna relacja człowieka z morzem trwa do dziś.

Cukierek czy psikus

Cukierek czy psikus – do’s and don’ts

To nie jest tak że szkoła nie przygotowuje nas do olśniewających wyzwań współczesności. Kultura przez wieki zapewnia nam narzędzia behawioralne. Pamiętaj – zachowanie etykiety zabezpieczy Cię przed oskarżeniami o napastliwość i brak komfortu u Twojego rozmówcy. A na koniec mała zachęta do aktywności: Redaktor Manitou 00

LARP

LARP. Na bezrybiu spora ryba

Żeby było jasne – film „LARP. Miłość, trolle i inne questy” to nie fantastyka. To komedia o tych dziwnych ludziach, którzy fantastkę lubią. A fantastyka jest pretekstem by wrzucić masę odniesień, cytatów i innych mrugnięć okiem. Czasami takie nagromadzenie robi więcej szkody niż pożytku, ale sam w sumie się zdziwiłem, ile razy się uśmiechnąłem pod nosem, a parę razy nawet głośno parsknąłem. Nie jest źle.

Vampire the Masquerade Bloodlines – cudowny kawałek węgla

Dwadzieścia jeden lat !!! Dokładnie tyle gracze musieli czekać na sequel najsłynniejszej gry osadzonej w Świecie Mroku i jednej z najlepszych gier o wampirach w historii

Czy było warto?

Tego jeszcze nie wiem. Ale jestem pewien, że jeśli po tak długim czasie dzieło nie zostało zapomniane to znak, że zrobiło coś dobrze, a nawet wybitnie.

Co więc zadecydowało o nieśmiertelności VTM: Bloodlines? Sprawdźmy.

Witkacy

Jakże to „nie mordować”?

Coś wypada dać o przemocy w polityce. Najlepiej przytoczyć katastrofistę…

Bobkowski

Andrzej Bobkowski – Na tyłach – teoretyk emigracji

Tematy jakie bierze na warsztat, stara się też wyrwać poza nawias polskości. Za patrona mając Josepha Conrada, mocno akcentuje fakt, że emigracja nie jest zdradą Ojczyzny a wyrazem wolności i prawa do życia na swoich warunkach.

Próbuje eksplorować pojęcie „kosmopolaka” – co dotychczas kojarzyło mi się z twórczością Jacka Kaczmarskiego, ale jak widać, to była swoista doktryna emigracyjnych artystów.

A więc kosmopolak przez rezygnację z zaściankowej polskości, może wyjść na pozycję twórcy ogólnego (czyli mieć efekt Conrada, którego dzieła o Afryce na czele z „Jądrem ciemności”, dziś są światową klasyką wobec Sienkiewicza, który z tematu Afryki wycisnął sentymentalnie polską „W pustyni i w puszczy”).

451 Fahrenheita

451° Fahrenheita dziś?

Co do aktualności  – powieści nie powstają po to żeby trafnie przewidywać przyszłość. Przewidywanie przyszłości nie ma sensu, bo i tak przez ostatnie tysiąclecia świat i człowiek – nie zmienili się zbyt wiele, więc przewidywanie przyszłości to czynność dla przedszkolaka – świat będzie dalej taki sam jaki był.

A jednak pod przykrywką przewidywania – umiejętnie pokazują komedię, w której nieustannie występuje człowiek. Tak jak Folwark zwierzęcy opisywał i przeszłą i obecną i pewnie przyszłą „zabawę w zniewolenie” która pojawia się w różnych miejscach pod różnymi postaciami. Tak Bradbury był pisarzem, który zamiłowaniem wyzwalał w ludziach nostalgię za rozpadającym się światem. A to rozpadanie nieustannie powraca w różnych cywilizacjach.

stevenson

Robert Louis Stevenson i jego „szkodliwa książka” o sformalizowanym zabijaniu przez lekarzy

Wracając do samego tekstu – stare, klasyczne teksty pełne są klarownej spekulacji i świetnie się nadają do dyskutowania nad moralnymi dylematami. Ich treść, dialogi – są znacznie bardziej zdyscyplinowane niż współczesna proza. Nie ma w nich ciągu świadomości, kaskady lepszych lub gorszych grepsów, patchworkowej konstrukcji. Konstruowane są jak budowle – tak by się dało do nich wejść, by w środku było światło, by na głowę nie padał deszcz, by drzwi nie były wykute pod sufitem. I generalnie by się dało w nich mieszkać, a nie wejść na chwilę i pooglądać błyskotki.

Obrazki_29

Kamień i Ryszard

Minęły wybory, czas wrócić do zwykłego życia. Czerwiec to czas polskiej piosenki (Opole i tak dalej). I od razu emocje…

hail mary

Projekt Hail Mary – ale film może się udać

Za pół roku do naszych kin trafi ekranizacja Project Hail Mary.

Zanosi się na epickie SF – mocniejsze niż Marsjanin tego samego autora.

Uprzedzając to wydarzenie Redaktor Ochudzki Ryszard zachęca (a może zniechęca) do lektury.

Rosja

Rosja to pierścień władzy

„Rosja to stan umysłu.” To popularny komunał, którym staramy się okiełznać tą odmienność. Komunał komunałem ale raczej musimy podejmować próby intelektualnego wysiłku, tworzenia kolejnych konstrukcji logicznych, które przybliżą nam to coś. Że same proste wytłumaczenia – mongolska dominacja, wschodnia mistyka, cywilizacja mrowia, społeczeństwo nieobywatelskie, przekleństwo surowców, kult jednostki – mogą sprowadzić nas na manowce. Tak jak to się stało teraz z tą „wojną, w którą nikt nie wierzył”. Musimy rozszyfrowywać stare komunały i tworzyć nowe, szukać następnych metafor. W naszym dobrze pojętym interesie.

HMS ULISSES

HMS ULISSES – MacLean pyta skąd się bierze męstwo

Pieśni Wojny – to nasz nowy wątek. Szukamy współczesnego języka mówienia o wojnie. Nie kiczowatego, ograniczonego do pacyfistycznych banałów. Ale takiego pełnoskalowego, szukającego to co najprawdziwsze.

HMS Ulisses – to wyjątkowa powieść MacLeana. Szczera, mało „zmyślona”. Pełna poważnych przemyśleń. A jednocześnie bardziej krwawa niż Makbet i Tytus Andronikus razem wzięci.

OSA

OSA – Eric Frank Russell – krótka ale treściwa książeczka

Polecamy przyjemną i pożyteczną książkę na lato.

Przy okazji zapraszamy do nowej kategorii „Pieśni wojny”.

Książki i piekło – Antoni Trepiński

Dzięki germańskim performerom mieliśmy też zajęcia praktyczne z zabawy pod tytułem „schowaj książkę przed bombą”.

Postało z tego tak wiele relacji, że Vonnegut i Heller to stażyści. Mieliśmy setki Vonnegutów i Hellerów którzy znacznie więcej bawili się w grę „schowaj książkę przed bombą” i potem tę zabawę z literackim talentem opisywali.

WZ-05

Książkowa Trasa W-Z cz.05

Jak zwykle literacka podróż do ponad setki (!!!) tekstów ze Wschodu na Zachód, ale ułożona chronologicznie kolejnością czytania.
Nie wspominaliśmy o Dicku bo kiedyś napiszemy o nim osobno. Zapewne też osobno ukażą się teksty o Bradburym i Brunnerze.

Lalka

Lalka od Netflixa – miłe początki

Hate-watcherzy zaciskają kciuki, bo Netflix znowu wkracza do akcji i bierze się za kolejną „nowoczesną ekranizację mówiącą współczesnym językiem”. I tym razem ma to być Lalka.

Pierwsze wypowiedzi aktorów grających główne role dają nadzieję na naprawdę odlotowy materiał.

1 2 3 14