Author: Ryszard Ochudzki

Mary Doria Russell w czasach okładania pałą
Ryszard Ochudzki - 12 lipca, 2026Wrócił Wróbel!!! Wydawnictwo Vesper wznowiło klasyczną powieść Mary Doria Russell. W nowej ładnej szacie graficznej i w klasycznym tłumaczeniu giganta sztuki translatorskiej – Andrzeja Polkowskiego. Przy tej okazji odświeżamy tekst Ryszarda Ochudzkiego o „mini sadze Wróbla”.

Gamedec – broni się po 20 latach?
Ryszard Ochudzki - 16 czerwca, 2026W ramach zbrojeń przed Pyrkonem, w końcu przeczytałem „Gamedec” Marcina Przybyłka. Pierwsze wydanie z SuperNowej z 2004, leżało u mnie od czasów Polconu w Błażejewku. 22 lata – więc czekało (a jak z bicza strzelił)
O ile wcześniej odkładane lektury po latach fajnie się bronią, o tyle „Gamedec” nie bardzo.

Kiedy trwoga to do fantastyki – Krasicki, Mackiewicz, Piasecki
Ryszard Ochudzki - 13 kwietnia, 2026Przednówek nigdy w naszej części świata nie był lekki. Na ten czas (swojski – nie Wojski), dobrze jest poczytać tych, co umieli oddać ducha takich momentów w losach indywidualnych jak i zbiorowych. Takiej pozornej martwoty, odrętwienia i z dogasającą nadzieją, tuż jednak przed przełomem, który przyszedł, musiał przyjść jak wiosna – choć nie za ich życia.
Fantastyka jako strategia przetrwania po upadku państwa? Piszą Krasicki, Mackiewicz i Piasecki.

Świat po zagładzie patriarchatu – Ian Watson, Orgazmomat
Ryszard Ochudzki - 13 kwietnia, 2026Odszedł Ian Watson – przypominamy nasz tekst o jego książce Orgazmomat. Chcesz w towarzystwie powiedzieć coś niebanalnego o autorze? Przeczytaj.

I ujrzeli człowieka – byleby gadali…
Ryszard Ochudzki - 30 marca, 2026Niezawodne wydawnictwo Rebis w swojej serii przypominające klasyczne dzieła SF, zrobiła swoisty „prezent” na Wielkanoc AD 2025 wydając tę książkę ponownie. Poprzednie bowiem wydanie w 1992 roku wyszło spod edycji słynnego CIA-Books Savario (wydawcy m.in. trylogii JRRT), więc sporo czasu upłynęło. Książka nagrodzona Nebulą w 1966 roku, niewątpliwie w Polsce 1992 roku mogła się wpisać w reakcję antyklerykalną, jaka wybuchła po upadku komunizmu.

Dwie strony Oscara. Jedna bitwa vs Wielki Marty
Ryszard Ochudzki - 21 marca, 2026Tegoroczny przegląd oscarowy zakończę raczej na dwóch filmach. Spójrzmy, na najbardziej nagrodzone dzieło „Jedna bitwa, po drugiej” Paula Thomasa Andersona i wielkiego przegranego czyli film „Wielki Marty” Josha Safdie.

Twardoch A.D. 2026
Ryszard Ochudzki - 13 marca, 2026Planowane odwiedziny miasta stołecznego Poznań coraz bliżej (Twardoch ma się pojawić na Targach Książki w niedzielę 15 marca), to warto wspomnieć o lekturze jego ostatnich dzieł według starego idiomu, czyli narracji męskiego mężczyzny w średnim wieku, Ślązaka, gardzącego polskością, bezbożnego ale z czarnymi bogami/istotami w tle oraz historią i Historią, z koniecznym opisem genitaliów oraz broni i amunicji.

Dan Simmons – Hyperion
Ryszard Ochudzki - 1 marca, 2026W hołdzie dla zmarłego mistrza Simmonsa przypominany refleksje redaktora Ochudzkiego sprzed kilku lat
***
Wiemy, że dawne przeboje czytelnicze mogą brzydko się zestarzeć. Czy po 30 latach, świat Hyperiona może przemówić do czytelnika czasów wojny i pandemii?

Wojnarowski – Miraż – Czyśmy wszystko zapomnieli?
Ryszard Ochudzki - 20 stycznia, 2026Można, więc zanurzyć się w „Mirażu” by odnaleźć dawno nieodczuwane wspomnienia o świecie i o Polsce sprzed cyfrowego tsunami, gdzie obrazem i dźwiękiem przeżywało się filmowe katharsis, bez streamingowej pauzy. Gdzie film był przeżyciem, a nie przeżuciem popcornu i napoju na bazie orzeszków cola czy kolejnego serialowego sezonu po sezonie.

Andrzej Łapicki wróży nam naszą przeszłość
Ryszard Ochudzki - 29 listopada, 2025Zbliżają się Andrzejki, więc wspomnę jednego ze znanych niegdyś Andrzejów, przynajmniej w pokoleniu co przemija. To Andrzej Łapicki.
Pan Andrzej przypomina o tym co było i wróży po andrzejkowemu lejąc nie za dużo, nie za mało literackiego wosku swych wspomnień i przemyśleń mającego odpowiedzieć na pytanie, co będzie, nas czekać na jesieni życia.

Arthur C. Clarke – Spotkanie z
Ryszard Ochudzki - 16 listopada, 2025To było moje pierwsze, przyznaję, spotkanie z tym autorem w wersji książkowej. Niedawne wydanie Sir Clarke’a w serii Rebisu temu sprzyjało. Jak się udało to rendez-vous?

Andrzej Bobkowski – Na tyłach – teoretyk emigracji
Ryszard Ochudzki - 15 września, 2025Tematy jakie bierze na warsztat, stara się też wyrwać poza nawias polskości. Za patrona mając Josepha Conrada, mocno akcentuje fakt, że emigracja nie jest zdradą Ojczyzny a wyrazem wolności i prawa do życia na swoich warunkach.
Próbuje eksplorować pojęcie „kosmopolaka” – co dotychczas kojarzyło mi się z twórczością Jacka Kaczmarskiego, ale jak widać, to była swoista doktryna emigracyjnych artystów.
A więc kosmopolak przez rezygnację z zaściankowej polskości, może wyjść na pozycję twórcy ogólnego (czyli mieć efekt Conrada, którego dzieła o Afryce na czele z „Jądrem ciemności”, dziś są światową klasyką wobec Sienkiewicza, który z tematu Afryki wycisnął sentymentalnie polską „W pustyni i w puszczy”).

Projekt Hail Mary – ale film może się udać
Ryszard Ochudzki - 24 sierpnia, 2025Za pół roku do naszych kin trafi ekranizacja Project Hail Mary.
Zanosi się na epickie SF – mocniejsze niż Marsjanin tego samego autora.
Uprzedzając to wydarzenie Redaktor Ochudzki Ryszard zachęca (a może zniechęca) do lektury.

OSA – Eric Frank Russell – krótka ale treściwa książeczka
Ryszard Ochudzki - 15 sierpnia, 2025Polecamy przyjemną i pożyteczną książkę na lato.
Przy okazji zapraszamy do nowej kategorii „Pieśni wojny”.

Nóż w wodzie na własnej skórze
Ryszard Ochudzki - 1 lipca, 2025Zapraszamy do krótkiego tekstu na otwarcie cyklu „Wakacje literackie”. Dziś Nóż w Wodzie oczami człowieka, który wędrował w łódce.

Alphaville – Godard, doczytaj Lenina!
Ryszard Ochudzki - 1 kwietnia, 2025W końcu zaliczony klasyk „Alphaville” J-L Godarda. Nastawiłem się pozytywnie, ale niestety rozczarowanie. Film wyglądał jak skrzyżowanie naszej Hydrozagadki z filmami naszych kolegów z Planu 9, czyli fantastyki korzystającej z „dekoracji” rzeczywistości, nadającej im fantastycznej perspektywy (jak lokacje na Cytadeli w Poznaniu), ale bez humoru i dystansu, nieznośnie poważnie, więc groteskowo i… nudno. Filmu nie ratują nawet ładne panie w negliżu. Jakoś się to wszystko nieładnie (oprócz pań) zestarzało, narracja się rwie, główny bohater jest

Anora – Hollywood w bohaterskiej walce o rosyjskie interesy
Ryszard Ochudzki - 8 marca, 2025Nie wiem jak pokaźne środki ze strony „biednych i szkalowanych Rosjan” musiały wjechać do kieszeni członkom Akademii, żeby ten film otrzymał tyle nagród, ale zdaje się, że wyszło przyjemne z pożytecznym. Skoro Anora wygrała co najważniejsze, tegoroczne Oscary, to można odczytać go jako ukłon Hollywood dla nowego prezydenta USA, który właśnie tak widzi Rosjan i ich „biznesy”. Pięknie pomyślane!
Ocieplenie wizerunku na masowym polu, w dodatku z udziałem aktorów zaangażowanych w propagandę Putina. Majstersztyk! Nie przypadkowo inny wielki, szkalowany Rosjanin – Włodzimierz Lenin stwierdził, że kino to najważniejsza, że sztuk!

Prawdziwy ból – czy polska „Podróż na Wschód” uleczy świat?
Ryszard Ochudzki - 6 marca, 2025Przyjazd do Polski, do jądra ciemności i bólu dla potomków ocalałych z holocaustu, był właśnie taką terapią szokową.
Otępienie wywołane lekami i uśmiechnięta rozpacz przykrywająca egzystencjalny ból, bezsensowności istnienia, wyprzeć ma większy ból. Wejść do baraków czy komory gazowej w obozie na Majdanku i zobaczyć czy nadal się coś czuje, poczuć większy ból niż się ma na co dzień życiem tak poukładanym i zabezpieczonym, że aż się żyć nie chce.

Brutalista. Trochę Tyrmand. Trochę Pianista.
Ryszard Ochudzki - 5 marca, 2025Odnosi się wrażenie, że to wariacja na temat tego rodzaju historii z holocaustem w tle, ale tym razem bez rozczarowującego dla zachodnich widzów zakończenia (gdy po całej epopei okupacyjnej, u Polańskiego, Władysław Szpilman w końcowej scenie znowu gra w polskim radio, jak na początku filmu, jakby nic się nie stało).
Nasz pan Romeczek zrobił bowiem zakończenie „Pianisty” zgodnie z naszym duchem radzenia sobie z traumą wojenną, a więc straszna wojna się skończyła, Polska odzyskała (?) wolność, możemy żyć i odbudować nasz kraj, „my żyjemy” i cieszymy się. Takie zakończenie zniesmaczyło część zachodnich widzów (jak można życie we wschodniej Europie uznać za happy end).

Hiob: Komedia sprawiedliwości. Robert A. Heinlein
Ryszard Ochudzki - 10 maja, 2024Sporo humoru (w końcu to komedia), ze sprawiedliwością różnie, w zamian sporo konwencjonalnego seksu chłopa z gołą babą (tutaj nasz autor wykazuje się wyczuciem na cnotę niewieścią, niczym biblijni starcy dla pięknej Zuzanny).

„Przesilenie zimowe” i stare dobre prawdy
Ryszard Ochudzki - 20 marca, 2024To film bez efektów, oparty na dialogach, emocjach, klasyczny obraz o dojrzewaniu (chłopaka do bycia mężczyzną, ale też starego faceta do bycia mężczyzną, samotnej kobiety do przyjęcia straty dziecka).
Nakręcony dosłownie w starym stylu.
Na pewno warty uwagi, w dobie szalonych efektów, durnych fabuł i wykreowanych cyfrowych światów), można obejrzeć bez obaw, że twórcy odwalą jakieś wydumane reinterpretacje podstawowych pojęć.
Tu pojęcia są zachowane w ujęciu klasycznym jak i stare, dobre prawdy.

Harry Angel po latach – warto, póki jest czas
Ryszard Ochudzki - 24 lutego, 2024Bardzo dobrze wpisuje się w nasze czasy – pięknych, młodych, wymuskanych z dużych miast, którzy w nic nie wierzą, a dopada ich eschatologiczne zło, wypracowane w istocie ich własnymi rękami.

Aż poleje się krew – Adam… Hiob… I’m finished
Ryszard Ochudzki - 5 lutego, 2024Jeden z lepszych filmów ever „Aż poleje się krew”.
O roku ów (2007). Jakież tam były filmy w wyścigu po Oscary! Przegrać z „To nie jest kraj dla starych ludzi” to poziom rywalizacji Nykänen z Weißflog!

Nasze pokolenie przeprasza za film o Kalinie Jędrusik
Ryszard Ochudzki - 26 stycznia, 2024Minicykl opowieści o filmach „kobiecych”. Dziś część pierwsza.
„Bo we mnie jest seks” – film o Kalinie Jędrusik. Reżyseria Katarzyna Klimkiewicz
Fascynująca postać, czasy Gomułki, środowisko Kabaretu Starszych Panów, literatów ze SPATiFu, małej dusznej stabilizacji, niesamowitej jazzowej muzyki i barwnych anegdotycznych postaci, z którymi choćby krótki dialog krzesałby iskry na ekranie.
Przepis na super film.
Czy mogło coś pójść nie tak?
Otóż mogło. Film nakręciła, plus scenariusz z koleżanką zrobiła reżyserka tandetnych seriali… To wszystko widać, słychać i czuć.


