
Kontrkultura rośnie tam gdzie chce – pismo Nasza Fantastyka
Manitou - 27 kwietnia, 2026Co to jest kontrkultura? To sytuacja kiedy ktoś odrzuca normy i stawia swoje kryteria. Kiedyś uważałem to za puste nomenklaturowe słowo. Ale jednak pojąłem ideę kontrkultury kiedy pierwszy raz wziąłem do ręki gitarę elektryczną. Pojąłem że oto staję się częścią szerszego zjawiska sprawiającego że nie muszę długo uczyć się gry na gitarze, by wykrzyczeć swoje uczucia.
Wtedy pojąłem ideę zjawiska punk rocka – mówiącego że nie jest artystą ten kto jest większym wirtuozem, ani ten kto lepiej komponuje, ani ten kto tworzy wysmakowane aranżacje. Artystą może być każdy gówniarz.
W tym sensie kontrkulturą był i Franciszek Villon i Adam Mickiewicz i Lars von Trier. Każdy z nich deklarował pięknem to co inni uważali za brzydotę.
Z reguły takie wywroty nie bywają trwałe. Von Trier nie znalazł wielu naśladowców, a gdyby znalazł – byliby oni pretensjonalni. Ale już taki Mickiewicz – trzymał się dobre dwieście lat zanim zniszczyli go pospołu Ministerstwo Edukacji dla Nieuków, „współczesna młodzież” i „współczujący współczesnej młodzieży współcześni rodzice”.
I co rzecz oczywista – na każdą kontrkulturę znajdzie się kontrkultura. Odpowiedzią na przebujałe ambicje rocka i funka lat 70. były pop i disco lat 80. Odpowiedzią na cukierkowate brzmienia lat 80. były brudy grandżu z początku lat 90. Odpowiedzią na tegoż była patorockowa twórczość patomuzyków końca tysiąclecia.
Oczywiście fantastyka od zawsze była uosobieniem kontrkultury. Zawsze była „brzydką/głupią/młodzieżową/poślednią” panną z podgrodzia.
Z reguły kontrkulturę tworzą nowi i młodzi i twórcy. Ale i to nie bywa regułą. Jak chylący się ku śmierci Johnny Cash który przejechał się walcem po twórczości swoich młodszych o dekady kolegów. Albo jak Miles Davis który pięciokrotnie był kontrkulturą dla samego siebie. Albo jak Compay Segundo który daje hasło „bojsbendy wyprowadzić”.
Czasem kontrkultura powstaje w centrach wielkich miast. Czasem na obrzeżach – w tak zwanym interiorze albo „obwarzanku”. Brygada Kryzys nagrywała centrum Polski na Marszałkowskiej. Siekiera w Puławach. A KSU w stodole w Ustrzykach.
Do pewnego stopnia kontrkulturę tworzą nowe narzędzia AI, które sprawiają, że „każdy może poczuć się jak artysta”.
Kontrkultura to bunt wobec norm. Z reguły to uderzenie w elity i w status quo.
Czy powstałe w zeszłym roku czasopismo Nasza Fantastyka jest kontrkulturą?
Czy dotychczasowe cztery numery dowodzą że faktycznie próbuje iść swoją, niepowtarzalną drogą?
Czy kwestionuje autorytety?
Czy proponuje nową jakość publicystyki?
Czy jest papierowym buntem przeciwko cyfrowemu przekazowi?
Czy stawia na głębię „zimnego nośnika” (McLuhan wiecznie żywy)?
Czy łamie ideologiczne tabu?
Czy to ważne ze redakcja mieszka w głębokim interiorze?
Największą przyjemnością jest – przekonać się o tym samemu. Idź do księgarni.
Manitou.
* * *

Fantastyka jako strategia przetrwania po upadku państwa? Piszą Krasicki, Mackiewicz i Piasecki.
AI Bareja Bradbury Conrad Diuna Dukaj Fantastyka religijna Groza Gwiezdne Wojny Historia Horror Houellebecq Huberath Jęczmyk Kloss Kobiety Korzyński lektury Lem Lynch Masterton Mickiewicz Niemcy Orbitowski Oscary Parowski political fiction Postapo Pyrkon Romantyzm Rosja Sapkowski Sienkiewicz Stuhr Szyda Słowacki Tolkien Twardoch Twin Peaks Tym Ukraina Vonnegut Wojna Ziemkiewicz Żuławski


