
Hail Mary – Mariologia i Kontakt do trzech razy sztuka
Manitou - 25 marca, 2026Projekt Hail Mary – to oczywiście po polsku „Projekt Zdrowaś Maryjo”. Ale z jakiegoś powodu ktoś (i to już nawet tłumacz książki Radosław Madejski) zwątpił w siłę języka polskiego. Tak samo jak wątpili w polszczyznę tłumacze tytułów „Matrix”, „Interstellar”, „Avatar”, „Resident Evil”, „Top Gun”, „Avengers”, „Parasite”, „Terminator” i wielu innych.
Czasem dziwię się że nie zostawiono też „Gravity”, „Martian”. Byłoby tak dżezi, po zagranicznemu. Więcej Dżesik i Brajanów by obejrzało.

Ćwiczenia dialektyczne
Manitou - 23 marca, 2026Dialektyka to ćwiczenie umysłu zalecane przez Hegla. A za Heglem przez Marksa. A za Marksem przez marksistów.

Dwie strony Oscara. Jedna bitwa vs Wielki Marty
Ryszard Ochudzki - 21 marca, 2026Tegoroczny przegląd oscarowy zakończę raczej na dwóch filmach. Spójrzmy, na najbardziej nagrodzone dzieło „Jedna bitwa, po drugiej” Paula Thomasa Andersona i wielkiego przegranego czyli film „Wielki Marty” Josha Safdie.

Projekt Hail Mary – Tak mógłby wyglądać Pan Kleks w Kosmosie
Wit Salamończyk - 20 marca, 2026Najnowsza ekranizacja kolejne powieści Andy’ego Weira („Marsjanin”, „Artemis”) – Projekt Hail Mary – to świetne kino dla dzieci i młodzieży. Mam nadzieję ze dzieci i młodzież podzielą moje zdanie.

Twardoch A.D. 2026
Ryszard Ochudzki - 13 marca, 2026Planowane odwiedziny miasta stołecznego Poznań coraz bliżej (Twardoch ma się pojawić na Targach Książki w niedzielę 15 marca), to warto wspomnieć o lekturze jego ostatnich dzieł według starego idiomu, czyli narracji męskiego mężczyzny w średnim wieku, Ślązaka, gardzącego polskością, bezbożnego ale z czarnymi bogami/istotami w tle oraz historią i Historią, z koniecznym opisem genitaliów oraz broni i amunicji.

Z rewolweru do tyranozaura – czyli kilka słów o Weird West aka Dziwnym Zachodzie
Miłosz Hernes - 8 marca, 2026Owe “geny westernu” okazały się być na tyle dominujące, że niezależnie od utworu, w którym się pojawią, przyjmuje się, że może on być dzięki nim nazywany westernem – nawet jeśli jest to utwór z elementami fantastyki i science fiction. Doprowadziło to do powstania zupełnie nowego i unikatowego gatunku ochrzczonego mianem “weird west”.

Dan Simmons – Hyperion
Ryszard Ochudzki - 1 marca, 2026W hołdzie dla zmarłego mistrza Simmonsa przypominany refleksje redaktora Ochudzkiego sprzed kilku lat
***
Wiemy, że dawne przeboje czytelnicze mogą brzydko się zestarzeć. Czy po 30 latach, świat Hyperiona może przemówić do czytelnika czasów wojny i pandemii?

Wojnarowski – Miraż – Czyśmy wszystko zapomnieli?
Ryszard Ochudzki - 20 stycznia, 2026Można, więc zanurzyć się w „Mirażu” by odnaleźć dawno nieodczuwane wspomnienia o świecie i o Polsce sprzed cyfrowego tsunami, gdzie obrazem i dźwiękiem przeżywało się filmowe katharsis, bez streamingowej pauzy. Gdzie film był przeżyciem, a nie przeżuciem popcornu i napoju na bazie orzeszków cola czy kolejnego serialowego sezonu po sezonie.

Księga życia 2025
Manitou - 1 stycznia, 2026Po raz piąty spisujemy Księgę Życia.
Nie ma takiego życia, które by choć przez chwilę nie było nieśmiertelne.
Wisława Szymborska
Kiedy umiera bliski lub ważny dla nas człowiek, wspominamy o nim, nie dlatego że umarł, ale dlatego że żył. Choćby kurz przykrył jego minione dokonania. Więc każda taka śmierć jest zwycięstwem życia.
Tak i to wspomnienie tych co odeszli w roku 2025 – nazwane – Księga Życia.
Po raz kolejny wspominamy poległych

Marta Tórz – Kosmos dla naiwnych cz.3
Marta Tórz z d. Harat - 20 grudnia, 2025Nazywał się Feliks Kulpa i nienawidził Małego Księcia. Ten kurdupel z rodowodem, nawet po konfiskacie dóbr nieziemskich przeprowadzonej w pierwszych latach istnienia Galaktycznego Imperium, zachował komfortową miejscówkę z bezpruderyjną różą do towarzystwa i baobabami, których sadzonki spylał oligarchom za ciężkie pieniądze. Feliks zaś na swojej miniplanetce miał jedynie pola kapusty.

Nie idź do lasu.. i do wioski lepiej też. Folk horror – poradnik
Miłosz Hernes - 14 grudnia, 2025Może się wydawać, że z całego inwentarza dawnych straszydeł przetrwały jedynie te, które zmieniły się prawie nie do poznania – zombie zerwał ze swoim rodowodem voodoo zmieniając się w brutalną alegorię epidemii, wampir z żywego trupa pijącego krew stał się postacią romantyczną, a nawet atrakcyjną.
Nie mniej jednak wciąż istnieją niektóre miejsca, które uznać można za matecznik straszaków, o których opowiadali nasi przodkowie. Obok nich żyją również ludzie, a wraz z nimi pozostałości dawnych zwyczajów, religii i lęków. Horror, w swym wszędobylstwie, nie pominął również ich, tworząc na ich podstawie zupełnie nowy podgatunek zwany folk horror.

A teraz coś z zupełnie innej beczki – Marta Tórz
Marta Tórz z d. Harat - 12 grudnia, 2025Dziś w cyklu „Obrazki z dostawy” – w roli dostawcy „contentu” debiutuje Marta Tórz z domu Harat
Zapraszamy do krainy absurdu i groteski.

Andrzej Łapicki wróży nam naszą przeszłość
Ryszard Ochudzki - 29 listopada, 2025Zbliżają się Andrzejki, więc wspomnę jednego ze znanych niegdyś Andrzejów, przynajmniej w pokoleniu co przemija. To Andrzej Łapicki.
Pan Andrzej przypomina o tym co było i wróży po andrzejkowemu lejąc nie za dużo, nie za mało literackiego wosku swych wspomnień i przemyśleń mającego odpowiedzieć na pytanie, co będzie, nas czekać na jesieni życia.

Udo Kier – naziści, groza i von Trier
Manitou - 27 listopada, 2025To przede wszystkim jeden z niewielu aktorów (a może jedyny) który wcielił się w trzy ikoniczne postaci: Hrabiego Draculę, Barona Frankensteina i Doktora Jekylla. I to wszystko z wątkiem polskim!!!

Frankenstein – paniczne szukanie piękna i narodziny AI
Wit Salamończyk - 24 listopada, 2025Połącz odrażającość Azoga, psychikę Golluma i outsiderską mentalność Wolverine – dostaniesz bohatera romantycznego prosto z Sevres pod Paryżem.
A jego komiksowy rys? No właściwie to jest wiele wspólnego miedzy komiksem a romantyczną estetyką. Obydwa operują, przesadą, uproszczeniami. Gardzą realizmem. Komiks, zwłaszcza ten superbohaterski – to dziedzic Byrona, Schillera, Mickiewicza i całej tej romantycznej ekipy.

Arthur C. Clarke – Spotkanie z
Ryszard Ochudzki - 16 listopada, 2025To było moje pierwsze, przyznaję, spotkanie z tym autorem w wersji książkowej. Niedawne wydanie Sir Clarke’a w serii Rebisu temu sprzyjało. Jak się udało to rendez-vous?

Na morza dnie, gdzie kraken czai się
Miłosz Hernes - 16 listopada, 2025czyli o miłości i nienawiści człowieka do morza
Mamy lato więc dobrym pomysłem byłoby wybranie się nad morze, prawda? OTÓŻ NIE! Jak dowodzą podania i legendy (a dziś również fantastyka) od mórz i oceanów należy się trzymać z daleka – jeśli nie dorwą nas tam krakeny czy inne lewiatany to z pewnością zrobią to ryboludy albo syreny. Nie podlega wątpliwości, że ludzie od zarania dziejów obawiali się oceanów, lecz równocześnie nimi fascynowali, i jak się okazuję ta ambiwalentna relacja człowieka z morzem trwa do dziś.

Cukierek czy psikus – do’s and don’ts
Manitou - 1 listopada, 2025To nie jest tak że szkoła nie przygotowuje nas do olśniewających wyzwań współczesności. Kultura przez wieki zapewnia nam narzędzia behawioralne. Pamiętaj – zachowanie etykiety zabezpieczy Cię przed oskarżeniami o napastliwość i brak komfortu u Twojego rozmówcy. A na koniec mała zachęta do aktywności: Redaktor Manitou 00

LARP. Na bezrybiu spora ryba
Lukasz "Zygi" Zygmunt - 24 października, 2025Żeby było jasne – film „LARP. Miłość, trolle i inne questy” to nie fantastyka. To komedia o tych dziwnych ludziach, którzy fantastkę lubią. A fantastyka jest pretekstem by wrzucić masę odniesień, cytatów i innych mrugnięć okiem. Czasami takie nagromadzenie robi więcej szkody niż pożytku, ale sam w sumie się zdziwiłem, ile razy się uśmiechnąłem pod nosem, a parę razy nawet głośno parsknąłem. Nie jest źle.

Vampire the Masquerade Bloodlines – cudowny kawałek węgla
Miłosz Hernes - 24 października, 2025Dwadzieścia jeden lat !!! Dokładnie tyle gracze musieli czekać na sequel najsłynniejszej gry osadzonej w Świecie Mroku i jednej z najlepszych gier o wampirach w historii
Czy było warto?
Tego jeszcze nie wiem. Ale jestem pewien, że jeśli po tak długim czasie dzieło nie zostało zapomniane to znak, że zrobiło coś dobrze, a nawet wybitnie.
Co więc zadecydowało o nieśmiertelności VTM: Bloodlines? Sprawdźmy.

Jakże to „nie mordować”?
Manitou - 6 października, 2025Coś wypada dać o przemocy w polityce. Najlepiej przytoczyć katastrofistę…

Andrzej Bobkowski – Na tyłach – teoretyk emigracji
Ryszard Ochudzki - 15 września, 2025Tematy jakie bierze na warsztat, stara się też wyrwać poza nawias polskości. Za patrona mając Josepha Conrada, mocno akcentuje fakt, że emigracja nie jest zdradą Ojczyzny a wyrazem wolności i prawa do życia na swoich warunkach.
Próbuje eksplorować pojęcie „kosmopolaka” – co dotychczas kojarzyło mi się z twórczością Jacka Kaczmarskiego, ale jak widać, to była swoista doktryna emigracyjnych artystów.
A więc kosmopolak przez rezygnację z zaściankowej polskości, może wyjść na pozycję twórcy ogólnego (czyli mieć efekt Conrada, którego dzieła o Afryce na czele z „Jądrem ciemności”, dziś są światową klasyką wobec Sienkiewicza, który z tematu Afryki wycisnął sentymentalnie polską „W pustyni i w puszczy”).

451° Fahrenheita dziś?
Forlong Gruby - 5 września, 2025Co do aktualności – powieści nie powstają po to żeby trafnie przewidywać przyszłość. Przewidywanie przyszłości nie ma sensu, bo i tak przez ostatnie tysiąclecia świat i człowiek – nie zmienili się zbyt wiele, więc przewidywanie przyszłości to czynność dla przedszkolaka – świat będzie dalej taki sam jaki był.
A jednak pod przykrywką przewidywania – umiejętnie pokazują komedię, w której nieustannie występuje człowiek. Tak jak Folwark zwierzęcy opisywał i przeszłą i obecną i pewnie przyszłą „zabawę w zniewolenie” która pojawia się w różnych miejscach pod różnymi postaciami. Tak Bradbury był pisarzem, który zamiłowaniem wyzwalał w ludziach nostalgię za rozpadającym się światem. A to rozpadanie nieustannie powraca w różnych cywilizacjach.



