
Robert Louis Stevenson i jego „szkodliwa książka” o sformalizowanym zabijaniu przez lekarzy
Hanka Zawicka - 29 sierpnia, 2025Wracając do samego tekstu – stare, klasyczne teksty pełne są klarownej spekulacji i świetnie się nadają do dyskutowania nad moralnymi dylematami. Ich treść, dialogi – są znacznie bardziej zdyscyplinowane niż współczesna proza. Nie ma w nich ciągu świadomości, kaskady lepszych lub gorszych grepsów, patchworkowej konstrukcji. Konstruowane są jak budowle – tak by się dało do nich wejść, by w środku było światło, by na głowę nie padał deszcz, by drzwi nie były wykute pod sufitem. I generalnie by się dało w nich mieszkać, a nie wejść na chwilę i pooglądać błyskotki.

Kamień i Ryszard
Manitou - 28 sierpnia, 2025Minęły wybory, czas wrócić do zwykłego życia. Czerwiec to czas polskiej piosenki (Opole i tak dalej). I od razu emocje…

Projekt Hail Mary – ale film może się udać
Ryszard Ochudzki - 24 sierpnia, 2025Za pół roku do naszych kin trafi ekranizacja Project Hail Mary.
Zanosi się na epickie SF – mocniejsze niż Marsjanin tego samego autora.
Uprzedzając to wydarzenie Redaktor Ochudzki Ryszard zachęca (a może zniechęca) do lektury.

Rosja to pierścień władzy
Forlong Gruby - 23 sierpnia, 2025„Rosja to stan umysłu.” To popularny komunał, którym staramy się okiełznać tą odmienność. Komunał komunałem ale raczej musimy podejmować próby intelektualnego wysiłku, tworzenia kolejnych konstrukcji logicznych, które przybliżą nam to coś. Że same proste wytłumaczenia – mongolska dominacja, wschodnia mistyka, cywilizacja mrowia, społeczeństwo nieobywatelskie, przekleństwo surowców, kult jednostki – mogą sprowadzić nas na manowce. Tak jak to się stało teraz z tą „wojną, w którą nikt nie wierzył”. Musimy rozszyfrowywać stare komunały i tworzyć nowe, szukać następnych metafor. W naszym dobrze pojętym interesie.

HMS ULISSES – MacLean pyta skąd się bierze męstwo
Atari 65XE - 17 sierpnia, 2025Pieśni Wojny – to nasz nowy wątek. Szukamy współczesnego języka mówienia o wojnie. Nie kiczowatego, ograniczonego do pacyfistycznych banałów. Ale takiego pełnoskalowego, szukającego to co najprawdziwsze.
HMS Ulisses – to wyjątkowa powieść MacLeana. Szczera, mało „zmyślona”. Pełna poważnych przemyśleń. A jednocześnie bardziej krwawa niż Makbet i Tytus Andronikus razem wzięci.

OSA – Eric Frank Russell – krótka ale treściwa książeczka
Ryszard Ochudzki - 15 sierpnia, 2025Polecamy przyjemną i pożyteczną książkę na lato.
Przy okazji zapraszamy do nowej kategorii „Pieśni wojny”.

Książkowa Trasa W-Z cz.05
Atari 65XE - 16 lipca, 2025Jak zwykle literacka podróż do ponad setki (!!!) tekstów ze Wschodu na Zachód, ale ułożona chronologicznie kolejnością czytania.
Nie wspominaliśmy o Dicku bo kiedyś napiszemy o nim osobno. Zapewne też osobno ukażą się teksty o Bradburym i Brunnerze.

Lalka od Netflixa – miłe początki
Forlong Gruby - 10 lipca, 2025Hate-watcherzy zaciskają kciuki, bo Netflix znowu wkracza do akcji i bierze się za kolejną „nowoczesną ekranizację mówiącą współczesnym językiem”. I tym razem ma to być Lalka.
Pierwsze wypowiedzi aktorów grających główne role dają nadzieję na naprawdę odlotowy materiał.

Michel Onfray – lewicowy filozof o unicestwianiu książek
Hanka Zawicka - 7 lipca, 2025I tak przestroga lewicowego filozofa przeciw unicestwianiu książek – została przez polski rząd unicestwiona. Wszak zarzut o likwidowanie książek jest w Polsce tak absurdalny, że wszystkie teksty wysuwające takie podejrzenia należy zlikwidować.

Nóż w wodzie na własnej skórze
Ryszard Ochudzki - 1 lipca, 2025Zapraszamy do krótkiego tekstu na otwarcie cyklu „Wakacje literackie”. Dziś Nóż w Wodzie oczami człowieka, który wędrował w łódce.

Klauny z kosmosu i morderczy indyk – czyli 13 najgłupszych horrorów w historii
Miłosz Hernes - 28 czerwca, 2025Film ma dosłownie wszystko co powinien mieć zły film – idiotyczny scenariusz, w którym nic nie ma sensu, wzbudzającą uśmiech zażenowania charakteryzacje oraz aktorstwo wahające się od drętwej apatii po groteskowo przerysowaną ekspresyjność.
Jest to jedno z tych dzieł, które wbijają się w mózg niczym gwóźdź i na zawsze zmieniają sposób postrzegania rzeczywistości.
W skrócie – polecam z całego serca.

Wyprawy Wisłą – Droga na Modlin
Atari 65XE - 19 czerwca, 2025Reportaż z wycieczki prawym brzegiem Wisły z Warszawy do Modlina (Twierdzy Modlin), z noclegiem w zburzonym forcie. W towarzystwie Gnijącego Lisa.
Po drodze może dowiecie się czegoś ciekawego o historii tych rozmaitych zabytków.
Zagorzałych fanów Wisły oraz Modlina przepraszamy za naszą dyletancką niewiedzę i żartobliwy ton.
Zapraszamy na nasz kanał innePlanetyTV:

Gaucho gaucho – wyprawa na planetę Patagonia
Wit Salamończyk - 14 czerwca, 2025Jakiś czas temu napisałem że film „Chłopi” to wyprawa na planetę gdzie funkcjonuje społeczność „Huberathowska” – pierwotna, „niestechnologizowana” – a jednocześnie dająca wiele z poczucia „inności”. Takim filmem, ale z innej planety jest dokument „Gaucho gaucho”. Zamiast radomskiej wsi sprzed 150 lat przeżywającej udramatyzowane romanse, mamy współczesną patagońską społeczność pierwotnych kowbojów z najdalszej prowincji Argentyny, czyli tzw. gauchos – przeżywającą całkiem proste zdarzenia. Cóż w tej społeczności dziwnego? Nie wiem czy świadomie, ale jest to

Rozważania o unicestwianiu książek. Odczyt i anihilacja rękopisu „O książkach powiedzieli”.
Atari 65XE - 14 czerwca, 2025W ramach najnowszego numeru naszego Magazynu – Napisaliśmy książkę. Pierwszą w życiu.
I spaliliśmy ją.
To felieton, audiobook, podcast i happening w jednym…

Książka nieistniejąca – wyznania Idioty
Jacek Sobota - 14 czerwca, 2025Tekst otwierający Magazynu inne Planety nr 26
Kiedy czasem rozmawiam z młodymi ludźmi, wydaje się, że dostrzegają zmianę (gdy im ją tłumaczę, jako sędziwy, z ich punktu widzenia, świadek przełomu epok), ale nie odczuwają, jak np. ja, jej epokowego znaczenia, ponieważ oni są pokoleniem eksplozji – żyją w tempie cząsteczek minionej kultury, która została rozerwana na strzępy jeszcze przed ich narodzinami; i teraz oddalają się od starego świata w tempie ucieczkowym.
Poza tym owa rzeczywistość rozerwana wybuchem jest im codziennością, zwykłością; incydenty są stałymi elementami tego zamglonego i rozpływającego się świata o ontologicznej spoistości piany wywołanej przeciwłupieżowym szamponem.
Inwazja, która już się dokonała, ma charakter niewidzialny dla ludzi nią dotkniętych (młodych pokoleń lub „znieczulonych” nawałnicą nowych wrażeń starców, którym się zdaje, że są „na czasie”, dlatego klęski żywiołowe dotykające ich przemijający świat tłumaczą sobie jako „ożywczy powiew świeżości”).

Marta Tórz – Kosmos dla naiwnych cz.2
Marta Tórz z d. Harat - 29 maja, 2025Kolejna zajawka z nadciągającego numeru magazynu inne Planety – Kosmiczny humor w wykonaniu Marty Tórz – część druga.
Tym razem Kosmo-cyganie.
Opowiadanie w wersji tekstowej i audio – na naszych serwisach Yotube, Spotify, Apple itd.

Wiek ryczącej maciory – (Leon XIV w shorcie sprzed 30 lat)
Atari 65XE - 22 maja, 2025W związku z tym że właśnie został wybrany Leon XIV, zdecydowaliśmy się wznowić i wydać w wersji audio opowiadanie Science Fiction z roku 1998.
„Wiek ryczącej maciory” Krzysztofa Głucha – to młodociany tekst z ostatniej dekady XX wieku.
Właśnie „ziściła się” jego „przepowiednia” wyboru w 2025 r. 70-letniego Papieża Leona XIV jako trzeciego z kolei następcy po Janie Pawle II. A do tego wizja „europejskiej misji pokojowej w Serbii w roku 2025″….

Netflix kontratakuje
Manitou - 13 maja, 2025Ostatnio królem przebojów kasowych był Disney i Amazon. Ale na szczęście Netflix nie powiedział ostatniego słowa i zamierza kręcić Narnię. Będzie wesoło. Redaktor Manitou 00

Zemsta Sithów, czyli znowu Gwiezdne Wojny w Poniedziałek Wielkanocny
Forlong Gruby - 22 kwietnia, 2025Wybraliśmy się do kina żeby doświadczyć tego samego co 36 lat temu. 00

Alphaville – Godard, doczytaj Lenina!
Ryszard Ochudzki - 1 kwietnia, 2025W końcu zaliczony klasyk „Alphaville” J-L Godarda. Nastawiłem się pozytywnie, ale niestety rozczarowanie. Film wyglądał jak skrzyżowanie naszej Hydrozagadki z filmami naszych kolegów z Planu 9, czyli fantastyki korzystającej z „dekoracji” rzeczywistości, nadającej im fantastycznej perspektywy (jak lokacje na Cytadeli w Poznaniu), ale bez humoru i dystansu, nieznośnie poważnie, więc groteskowo i… nudno. Filmu nie ratują nawet ładne panie w negliżu. Jakoś się to wszystko nieładnie (oprócz pań) zestarzało, narracja się rwie, główny bohater jest

Chamberlain i fantastyka
Wit Salamończyk - 1 kwietnia, 2025Zmarły niedawno Richard Chamberlain to amant pokoleniowy. I wraz z moim pokoleniem zapomniany. Prawie nie grał fantastyki. Prawie. Chamberlain zagrał w największych hitach lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Były to filmy, które „leciały w telewizji” w czasach kiedy film wyświetlany w telewizji oglądała praktycznie cała Polska. To chyba poniekąd decydowało o wielkiej (i stosunkowo krótkotrwałej) karierze tego charyzmatycznego aktora. Bo faktycznie wyspecjalizował się w miniserialach będących telewizyjnymi superprodukcjami. Szogun, Ptaki ciernistych krzewów, Tożsamość Bourne’a – to

Anora – Hollywood w bohaterskiej walce o rosyjskie interesy
Ryszard Ochudzki - 8 marca, 2025Nie wiem jak pokaźne środki ze strony „biednych i szkalowanych Rosjan” musiały wjechać do kieszeni członkom Akademii, żeby ten film otrzymał tyle nagród, ale zdaje się, że wyszło przyjemne z pożytecznym. Skoro Anora wygrała co najważniejsze, tegoroczne Oscary, to można odczytać go jako ukłon Hollywood dla nowego prezydenta USA, który właśnie tak widzi Rosjan i ich „biznesy”. Pięknie pomyślane!
Ocieplenie wizerunku na masowym polu, w dodatku z udziałem aktorów zaangażowanych w propagandę Putina. Majstersztyk! Nie przypadkowo inny wielki, szkalowany Rosjanin – Włodzimierz Lenin stwierdził, że kino to najważniejsza, że sztuk!

Prawdziwy ból – czy polska „Podróż na Wschód” uleczy świat?
Ryszard Ochudzki - 6 marca, 2025Przyjazd do Polski, do jądra ciemności i bólu dla potomków ocalałych z holocaustu, był właśnie taką terapią szokową.
Otępienie wywołane lekami i uśmiechnięta rozpacz przykrywająca egzystencjalny ból, bezsensowności istnienia, wyprzeć ma większy ból. Wejść do baraków czy komory gazowej w obozie na Majdanku i zobaczyć czy nadal się coś czuje, poczuć większy ból niż się ma na co dzień życiem tak poukładanym i zabezpieczonym, że aż się żyć nie chce.

Brutalista. Trochę Tyrmand. Trochę Pianista.
Ryszard Ochudzki - 5 marca, 2025Odnosi się wrażenie, że to wariacja na temat tego rodzaju historii z holocaustem w tle, ale tym razem bez rozczarowującego dla zachodnich widzów zakończenia (gdy po całej epopei okupacyjnej, u Polańskiego, Władysław Szpilman w końcowej scenie znowu gra w polskim radio, jak na początku filmu, jakby nic się nie stało).
Nasz pan Romeczek zrobił bowiem zakończenie „Pianisty” zgodnie z naszym duchem radzenia sobie z traumą wojenną, a więc straszna wojna się skończyła, Polska odzyskała (?) wolność, możemy żyć i odbudować nasz kraj, „my żyjemy” i cieszymy się. Takie zakończenie zniesmaczyło część zachodnich widzów (jak można życie we wschodniej Europie uznać za happy end).


