inne Planety magazyn – nr 26 – Rok 2052. Czas znikających książek.

Maciej Parowski – nasz portret filmowy

inne Planety magazyn – nr 25 – inne twarze postapokalipsy

Współczesne supermoce

stevenson

Robert Louis Stevenson i jego „szkodliwa książka” o sformalizowanym zabijaniu przez lekarzy

Wracając do samego tekstu – stare, klasyczne teksty pełne są klarownej spekulacji i świetnie się nadają do dyskutowania nad moralnymi dylematami. Ich treść, dialogi – są znacznie bardziej zdyscyplinowane niż współczesna proza. Nie ma w nich ciągu świadomości, kaskady lepszych lub gorszych grepsów, patchworkowej konstrukcji. Konstruowane są jak budowle – tak by się dało do nich wejść, by w środku było światło, by na głowę nie padał deszcz, by drzwi nie były wykute pod sufitem. I generalnie by się dało w nich mieszkać, a nie wejść na chwilę i pooglądać błyskotki.

Obrazki_29

Kamień i Ryszard

Minęły wybory, czas wrócić do zwykłego życia. Czerwiec to czas polskiej piosenki (Opole i tak dalej). I od razu emocje…

hail mary

Projekt Hail Mary – ale film może się udać

Za pół roku do naszych kin trafi ekranizacja Project Hail Mary.

Zanosi się na epickie SF – mocniejsze niż Marsjanin tego samego autora.

Uprzedzając to wydarzenie Redaktor Ochudzki Ryszard zachęca (a może zniechęca) do lektury.

Rosja

Rosja to pierścień władzy

„Rosja to stan umysłu.” To popularny komunał, którym staramy się okiełznać tą odmienność. Komunał komunałem ale raczej musimy podejmować próby intelektualnego wysiłku, tworzenia kolejnych konstrukcji logicznych, które przybliżą nam to coś. Że same proste wytłumaczenia – mongolska dominacja, wschodnia mistyka, cywilizacja mrowia, społeczeństwo nieobywatelskie, przekleństwo surowców, kult jednostki – mogą sprowadzić nas na manowce. Tak jak to się stało teraz z tą „wojną, w którą nikt nie wierzył”. Musimy rozszyfrowywać stare komunały i tworzyć nowe, szukać następnych metafor. W naszym dobrze pojętym interesie.

HMS ULISSES

HMS ULISSES – MacLean pyta skąd się bierze męstwo

Pieśni Wojny – to nasz nowy wątek. Szukamy współczesnego języka mówienia o wojnie. Nie kiczowatego, ograniczonego do pacyfistycznych banałów. Ale takiego pełnoskalowego, szukającego to co najprawdziwsze.

HMS Ulisses – to wyjątkowa powieść MacLeana. Szczera, mało „zmyślona”. Pełna poważnych przemyśleń. A jednocześnie bardziej krwawa niż Makbet i Tytus Andronikus razem wzięci.

OSA

OSA – Eric Frank Russell – krótka ale treściwa książeczka

Polecamy przyjemną i pożyteczną książkę na lato.

Przy okazji zapraszamy do nowej kategorii „Pieśni wojny”.

WZ-05

Książkowa Trasa W-Z cz.05

Jak zwykle literacka podróż do ponad setki (!!!) tekstów ze Wschodu na Zachód, ale ułożona chronologicznie kolejnością czytania.
Nie wspominaliśmy o Dicku bo kiedyś napiszemy o nim osobno. Zapewne też osobno ukażą się teksty o Bradburym i Brunnerze.

Lalka

Lalka od Netflixa – miłe początki

Hate-watcherzy zaciskają kciuki, bo Netflix znowu wkracza do akcji i bierze się za kolejną „nowoczesną ekranizację mówiącą współczesnym językiem”. I tym razem ma to być Lalka.

Pierwsze wypowiedzi aktorów grających główne role dają nadzieję na naprawdę odlotowy materiał.

onfray

Michel Onfray – lewicowy filozof o unicestwianiu książek

I tak przestroga lewicowego filozofa przeciw unicestwianiu książek – została przez polski rząd unicestwiona. Wszak zarzut o likwidowanie książek jest w Polsce tak absurdalny, że wszystkie teksty wysuwające takie podejrzenia należy zlikwidować.

NÓŻ W WODZIE

Nóż w wodzie na własnej skórze

Zapraszamy do krótkiego tekstu na otwarcie cyklu „Wakacje literackie”. Dziś Nóż w Wodzie oczami człowieka, który wędrował w łódce.

13 horrorów

Klauny z kosmosu i morderczy indyk – czyli 13 najgłupszych horrorów w historii

Film ma dosłownie wszystko co powinien mieć zły film – idiotyczny scenariusz, w którym nic nie ma sensu, wzbudzającą uśmiech zażenowania charakteryzacje oraz aktorstwo wahające się od drętwej apatii po groteskowo przerysowaną ekspresyjność.

Jest to jedno z tych dzieł, które wbijają się w mózg niczym gwóźdź i na zawsze zmieniają sposób postrzegania rzeczywistości.

W skrócie – polecam z całego serca.

Modlin

Wyprawy Wisłą – Droga na Modlin

Reportaż z wycieczki prawym brzegiem Wisły z Warszawy do Modlina (Twierdzy Modlin), z noclegiem w zburzonym forcie. W towarzystwie Gnijącego Lisa.

Po drodze może dowiecie się czegoś ciekawego o historii tych rozmaitych zabytków.

Zagorzałych fanów Wisły oraz Modlina przepraszamy za naszą dyletancką niewiedzę i żartobliwy ton.

Zapraszamy na nasz kanał innePlanetyTV:

gaucho gaucho

Gaucho gaucho – wyprawa na planetę Patagonia

Jakiś czas temu napisałem że film „Chłopi” to wyprawa na planetę gdzie funkcjonuje społeczność „Huberathowska” – pierwotna, „niestechnologizowana” – a jednocześnie dająca wiele z poczucia „inności”. Takim filmem, ale z innej planety jest dokument „Gaucho gaucho”. Zamiast radomskiej wsi sprzed 150 lat przeżywającej udramatyzowane romanse, mamy współczesną patagońską społeczność pierwotnych kowbojów z najdalszej prowincji Argentyny, czyli tzw. gauchos – przeżywającą całkiem proste zdarzenia. Cóż w tej społeczności dziwnego? Nie wiem czy świadomie, ale jest to

Rozważania o unicestwianiu książek. Odczyt i anihilacja rękopisu „O książkach powiedzieli”.

W ramach najnowszego numeru naszego Magazynu – Napisaliśmy książkę. Pierwszą w życiu.
I spaliliśmy ją.
To felieton, audiobook, podcast i happening w jednym…

Sobota - wyznania idioty

Książka nieistniejąca – wyznania Idioty

Tekst otwierający Magazynu inne Planety nr 26

Kiedy czasem rozmawiam z młodymi ludźmi, wydaje się, że dostrzegają zmianę (gdy im ją tłumaczę, jako sędziwy, z ich punktu widzenia, świadek przełomu epok), ale nie odczuwają, jak np. ja, jej epokowego znaczenia, ponieważ oni są pokoleniem eksplozji – żyją w tempie cząsteczek minionej kultury, która została rozerwana na strzępy jeszcze przed ich narodzinami; i teraz oddalają się od starego świata w tempie ucieczkowym.

Poza tym owa rzeczywistość rozerwana wybuchem jest im codziennością, zwykłością; incydenty są stałymi elementami tego zamglonego i rozpływającego się świata o ontologicznej spoistości piany wywołanej przeciwłupieżowym szamponem.

Inwazja, która już się dokonała, ma charakter niewidzialny dla ludzi nią dotkniętych (młodych pokoleń lub „znieczulonych” nawałnicą nowych wrażeń starców, którym się zdaje, że są „na czasie”, dlatego klęski żywiołowe dotykające ich przemijający świat tłumaczą sobie jako „ożywczy powiew świeżości”).

kosmocyganka

Marta Tórz – Kosmos dla naiwnych cz.2

Kolejna zajawka z nadciągającego numeru magazynu inne Planety – Kosmiczny humor w wykonaniu Marty Tórz – część druga.

Tym razem Kosmo-cyganie.

Opowiadanie w wersji tekstowej i audio – na naszych serwisach Yotube, Spotify, Apple itd.

Leon XIV

Wiek ryczącej maciory – (Leon XIV w shorcie sprzed 30 lat)

W związku z tym że właśnie został wybrany Leon XIV, zdecydowaliśmy się wznowić i wydać w wersji audio opowiadanie Science Fiction z roku 1998.
„Wiek ryczącej maciory” Krzysztofa Głucha – to młodociany tekst z ostatniej dekady XX wieku.

Właśnie „ziściła się” jego „przepowiednia” wyboru w 2025 r. 70-letniego Papieża Leona XIV jako trzeciego z kolei następcy po Janie Pawle II. A do tego wizja „europejskiej misji pokojowej w Serbii w roku 2025″….

Netflix kontratakuje

Ostatnio królem przebojów kasowych był Disney i Amazon. Ale na szczęście Netflix nie powiedział ostatniego słowa i zamierza kręcić Narnię. Będzie wesoło. Redaktor Manitou 00

sith

Zemsta Sithów, czyli znowu Gwiezdne Wojny w Poniedziałek Wielkanocny

Wybraliśmy się do kina żeby doświadczyć tego samego co 36 lat temu. 00

Alphaville

Alphaville – Godard, doczytaj Lenina!

W końcu zaliczony klasyk „Alphaville” J-L Godarda. Nastawiłem się pozytywnie, ale niestety rozczarowanie. Film wyglądał jak skrzyżowanie naszej Hydrozagadki z filmami naszych kolegów z Planu 9, czyli fantastyki korzystającej z „dekoracji” rzeczywistości, nadającej im fantastycznej perspektywy (jak lokacje na Cytadeli w Poznaniu), ale bez humoru i dystansu, nieznośnie poważnie, więc groteskowo i… nudno. Filmu nie ratują nawet ładne panie w negliżu. Jakoś się to wszystko nieładnie (oprócz pań) zestarzało, narracja się rwie, główny bohater jest

Wybory_story

TikTokKiełbasaKoracz

Odrobina o demokratycznych dylematach w kraju i za granicą.

Chamberlain

Chamberlain i fantastyka

Zmarły niedawno Richard Chamberlain to amant pokoleniowy. I wraz z moim pokoleniem zapomniany. Prawie nie grał fantastyki. Prawie. Chamberlain zagrał w największych hitach lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Były to filmy, które „leciały w telewizji” w czasach kiedy film wyświetlany w telewizji oglądała praktycznie cała Polska. To chyba poniekąd decydowało o wielkiej (i stosunkowo krótkotrwałej) karierze tego charyzmatycznego aktora. Bo faktycznie wyspecjalizował się w miniserialach będących telewizyjnymi superprodukcjami. Szogun, Ptaki ciernistych krzewów, Tożsamość Bourne’a – to

Anora

Anora – Hollywood w bohaterskiej walce o rosyjskie interesy

Nie wiem jak pokaźne środki ze strony „biednych i szkalowanych Rosjan” musiały wjechać do kieszeni członkom Akademii, żeby ten film otrzymał tyle nagród, ale zdaje się, że wyszło przyjemne z pożytecznym. Skoro Anora wygrała co najważniejsze, tegoroczne Oscary, to można odczytać go jako ukłon Hollywood dla nowego prezydenta USA, który właśnie tak widzi Rosjan i ich „biznesy”. Pięknie pomyślane!

Ocieplenie wizerunku na masowym polu, w dodatku z udziałem aktorów zaangażowanych w propagandę Putina. Majstersztyk! Nie przypadkowo inny wielki, szkalowany Rosjanin – Włodzimierz Lenin stwierdził, że kino to najważniejsza, że sztuk!

prawdziwy ból

Prawdziwy ból – czy polska „Podróż na Wschód” uleczy świat?

Przyjazd do Polski, do jądra ciemności i bólu dla potomków ocalałych z holocaustu, był właśnie taką terapią szokową.

Otępienie wywołane lekami i uśmiechnięta rozpacz przykrywająca egzystencjalny ból, bezsensowności istnienia, wyprzeć ma większy ból. Wejść do baraków czy komory gazowej w obozie na Majdanku i zobaczyć czy nadal się coś czuje, poczuć większy ból niż się ma na co dzień życiem tak poukładanym i zabezpieczonym, że aż się żyć nie chce.

brutalista

Brutalista. Trochę Tyrmand. Trochę Pianista.

Odnosi się wrażenie, że to wariacja na temat tego rodzaju historii z holocaustem w tle, ale tym razem bez rozczarowującego dla zachodnich widzów zakończenia (gdy po całej epopei okupacyjnej, u Polańskiego, Władysław Szpilman w końcowej scenie znowu gra w polskim radio, jak na początku filmu, jakby nic się nie stało).

Nasz pan Romeczek zrobił bowiem zakończenie „Pianisty” zgodnie z naszym duchem radzenia sobie z traumą wojenną, a więc straszna wojna się skończyła, Polska odzyskała (?) wolność, możemy żyć i odbudować nasz kraj, „my żyjemy” i cieszymy się. Takie zakończenie zniesmaczyło część zachodnich widzów (jak można życie we wschodniej Europie uznać za happy end).

1 2 3 4 5 15