
Tadeusz Baranowski – Orient Men odszedł na Wschód
Manitou - 8 lipca, 2026Cóż można napisać o artyście tak fenomenalnym jak zmarły dziś Tadeusz Baranowski. Oto kilka myśli które kołaczą się w otumanionej głowie.
1. Tadeusz Baranowski to absolutnie genialny oryginalny artysta. Jego komiksy to coś tak niepowtarzalnego że obcując z nimi człowiek zastanawia się czy w światowym komiksie istniał jakiś odpowiednik.
2. Zresztą nie tylko on. Tak jak Wielka Czwórka thrash metalu (Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax) – tak samo istniała Wielka Czwórka rysowników doby PRL. Papcio Chmiel, Janusz Christa, Tadeusz Baranowski i Szarlota Pawel. Co wyróżniało tych rysowników oprócz fenomenalnej wyobraźni artystycznej i niepowtarzalnego stylu? Zawsze mnie zadziwiało że ci artyści w przeciwieństwie do artystów zachodnich – sami piszą scenariusze do swoich utworów. Można rzec – tworzą wszystko sami od początku do końca. Nie są tylko rysownikami, ale również literatami. Odpowiadają za łączny efekt poetyki swojego dzieła. To szczególna cecha polskich artystów w ogóle – którzy tworzą pozbawieni sztabu asystentów. Wykwit naszego narodowego indywidualizmu.
3. To co łączy ową Wielką Czwórkę – to Świat Młodych – prawie wszyscy tam pracowali jako graficy, a następnie publikowali swoje dzieła. To czasopismo najwyraźniej musiało dawać odpowiednią artystyczną swobodę i zachętę do tego rodzaju twórczości.
4. Sam Tadeusz Baranowski – pochodził z Zamościa – jak inny jego super oryginalny krajan – Marek Grechuta. Obydwu wyróżniała ta szczególna omnipotencja twórczości. Co ciekawe obydwaj urodzili się w tym samym roku 1945
5. Dla mnie osobiście ważnym elementem życiorysu jest, że Baranowski ukończył I LO im. Staszica w Lublinie. Szkoła ta która szczyci się choćby tym że ukończył ją Bolesław Prus, na liście 150 swoich słynnych absolwentów nie znajduje miejsca dla czołowego polskiego rysownika / scenarzysty. To podobne do tej szkoły która mentalnie stawia na lekarzy i prawników.
6. Oprócz twórczości solowej. Baranowski również kolorował Thorgale dla Grzegorza Rosińśkiego. I współpracował z belgijskimi magazynami komiksowymi, gdzie tworzył do scenariuszy zachodnich artystów. A ostatnie lata był „zwykłym” malarzem. Wystawiał na Zachęcie itd.
Żegnaj Tadeuszu!
A próbka jego geniuszu niech da nam siłę wobec nadciągającej nieubłaganie ekranizacji Odysei Christophera Nolana.

Manitou

AI Bareja Bradbury Conrad Diuna Dukaj Fantastyka religijna Groza Gwiezdne Wojny Historia Horror Houellebecq Huberath Jęczmyk Kloss Kobiety Komunizm lektury Lem Lynch Masterton Mickiewicz Niemcy Oscary Parowski political fiction Postapo Pyrkon Romantyzm Rosja Sapkowski Sienkiewicz Simmons Stuhr Szyda Słowacki Tolkien Twardoch Twin Peaks Tym Ukraina Vonnegut Wojna Ziemkiewicz Żuławski


