Tag: Romantyzm

Witos

Witos – garść papierosów więcej

Historycy się spierają czy podczas powołania do obrony ojczyzny Witos orał pole czy wywoził gnój. Było jak było, ale doceńmy że nawiązał do największych rzymskich badassów. To w Polsce wielka tradycja, odnajdywać w sobie antyczne korzenie.

Z wiadomości: “Sąd Najwyższy uniewinnił w Wincentego Witosa”.

A my zapraszamy do kin. Nie szkodzi że nie ma na co. Trzeba nakręcić.

Mickiewicz i prorocze Xięgi

Skąd, ach skąd ta nieuleczalna duma Polaków?

Podobno wczesny zaginiony utwór Mickiewicza to “Historia przyszłości”, w którym przyszły autor Dziadów przewiduje z dość dużą dokładnością i globalizację handlu i radio i telewizję i podróże w kosmos, a nawet upadek naszej gnuśnej cywilizacji.

Ignoranci noszący “mędrca szkiełko i oko” lubią emocjonować się takimi mało ważnymi ciekawostkami.

Tymczasem mają oczy a nie widzą. Patrzą a nie dostrzegają tego co oczywiste jest dla prostaczków. Mickiewicz będąc poetą ducha przewiduje przyszłość na dużo wyższym poziomie dokładności w ramach swojej domeny, a jest nią – duchowość narodów. Rzec można “duchohistoria”.

Tak. Mickiewicz, ale i Słowacki i generalnie romantycy – byli to ludzie w typie Hariego Seldona.

Ais i Machabeusze - Chanuka

Chanuka – powinni tego zabronić

Dziś świętujemy Chanukę. W oczekiwaniu na nowy numer innych Planet (staramy się go skończyć do końca Chanuki) – przypominamy okolicznościowy tekst.

O czym opowiada Chanuka? Co ona oznacza? Czy jest prawdziwa? Czy kremówkowa? Jak się ona odnajduje w zamyśle kosmicznych manipulatorów?

Jerzy Żuławski – Rozmowa z djabłem – klasyka fantastyka

Jest to fantastyka trochę religijna, trochę filozoficzna. Ale najbardziej jest to tekst o przyszłości ludzkości i przyszłości człowieka. Figura “djabła” jaką posługuje się autor – to filozoficzny dysputant, bardzo podobny do Doktora który odwiedza Kordiana w Szpitalu. Albo do Mefistofelesa dysputującego z Faustem, lub tegoż samego “półducha” nawiedzającego Doktora Faustusa u Manna.

Witkacy? Gombrowicz? Główny temat poruszany w tym tekście jest podobny do tego wyśpiewywanego przez Marka Grechutę: