Sylwester Chęciński i fantastyka

Sylwester Chęciński

PAMIĘCI POLEGŁYM

Odszedł kolejny wielki kreator naszej wyobraźni. Sylwester Chęciński.

Oczywiście cenimy go za moc inspirujących historii. Podziwiamy go za to że był w stanie stworzyć swój styl komedii w kraju, który wydał sami-wiecie-kogo. A nawet odważył się kontynuować po nim dzieło.

Ale zastanawialiśmy się, czy przypadkiem u niego nie zawieruszyła się fantastyka?

Przyznaję, nikt z nas nie obejrzał wszystkich dzieł Pana Sylwestra (a i te zapomniane na pewno dużo są warte). No ale coś każdy widział.

Potrafił on świnię zamienić w dzika.

Potrafił sprawić że Wigilia była przed Świętami.

Potrafił z Septembera zrobić Wrzesień.

Potrafił przekonać Polaków do magii kart. No nie mamy zgody czy to jest polskie heist movie

Potrafił wykreować dziecinną baśń.

Potrafił z Jelczem w ręku wytworzyć kino drogi.

Ale fantastyka?

Motyw odnaleziony jest jeden.

Ale mocny.

To zburzenie Pałacu Kultury i Nauki imienia Wiadomo Kogo.

To rzecz, o której wielu marzyło kiedyś. Tak jak egipscy niewolnicy mogli marzyć o losie wznoszonych przez siebie piramid.

Teraz marzy o tym znacznie mniej ludzi. Wielu lubi te stare symbole dominacji.

Scena była ciekawa, można powiedzieć, że techniką kręcenia (makieta) nawiązywała do sceny ataku na Gwiazdę Śmierci.

I za to oraz za wiele innych ciepłych chwil – dziękujemy Panie Sylwestrze.

A może ktoś z Was zna jakiś fantastyczny motyw u Niego? Napiszcie.

Redaktor Forlong Gruby

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.