Ukraina Fantastyczna cz. 1 – Opowieści o Ludziach

Paul Atreides

Ukrainy nie ma wiele na kartach fantastyki. Ale jest jej pełno.
A najwięcej u Franka Herberta.

Ziemniaki z chlebem są bardzo ważne dla trwania narodu

Ukraina nie jest potentatem Science Fiction i Fantasy. Nawet nie jest potentatem kultury w ogóle – mimo wielkiego talentu i imponującego twórczego dorobku, nie przebija się w świecie.

A jednak dzisiejszy czas pokazuje że w duszy ukraińskiej drzemie eksplodujący kapitał, potrafiący swoją narracją przyćmić historie z całego świata.

Dziś Gary Cooper, Philip Marlowe, Paul Newman, Winnetou i William Wallace są Ukraińcami.

Wspomnijmy krótko o najjaskrawszych przypadkach.


Wolni ludzie

Autor Diuny chciał stworzyć plemię dzikie miłujące wolność, wiedzione przez światłego cywilizowanego władcę. Takich Arabów i Lawrence’a z Arabii.

Szczęściem poszedł dalej od dosłowności i zafascynował się książką „Szable raju” Lesleya Blancha. Opisał społeczeństwo wojowników na wzór kozackiej społeczności. A żeby pozbyć się niedomówień umieścił swoich straceńczych wojowników w siczach, czyli kozackich osadach.

Fremeni – ponoć chodzi o nazwę kojarzącą się z „Wolnymi ludźmi”. Nikogo nie trzeba przekonywać jacy byli Kozacy i jacy są ich potomkowie.

Zdanie „рабів до раю не пускають” (niewolników nie wpuszczają do raju) pochodzi ponoć od Iwana Sirko. Tak czy inaczej jest ono powtarzane przez kolejne pokolenia ukraińskich straceńców. A to właśnie jest przykazanie Fremena.

Sicz Fremenów jest znacznie bardziej kozacka niż Elsynor Hamleta jest duński.

Herbert w przepięknie ornamentowy sposób opisał lud Fremenów. Ich kodeks, mistykę, wierzenia – wszystko wynikające z braku tego co w życiu najważniejsze. Jakże to przypomina współczesny kodeks wschodniego ludu.

Moja córka czyta właśnie powieść Herberta i mówi że literackie obrazy mieszają się jej z tymi które docierają do niej z mediów zza wschodniej granicy.

A proszę bardzo garść cytatów.

Moja lojalność nie jest na sprzedaż

Wśród Fremenów mógłbyś się przekonać, że linia między życiem i śmiercią jest zbyt cienka i zbyt ulotna.

Tutaj, kobieto, nie mamy papierów na umowy. Nie składany obietnic wieczorem, żeby łamać je o świcie. Słowo człowieka wystarcza za umowę. A jako przywódca związałem mych ludzi ślubem swojego słowa.

Zetknięcie ignorancji z wiedzą i brutalności z kulturą bierze początek w szacunku z jakim traktujemy swoich zmarłych.

Wiemy kim są Fremeni we współczesnym świecie.

A kim jest Baron Wladimir? To być może też jasne, kto jest podstępnym, mataczącym i odrażającym Harkonnenem we współczesnym świecie.

A kto jest młodym przywódcą Paulem Muad’Dibem?

A kto jest naiwnym rodem Atrydów?

A co jest cynicznym Imperium, które poświęca naiwne rody dla pozyskania cennego surowca?

* * *


Ale ludzie

Współczesność spłodziła dwie literackie ewangelie. Małego Księcia i Serce Ciemności. W tej drugiej czytamy jak Conrad pisze.

Więc tak, przyznaję się: szatan pięści i noża, szatan chciwości, szatan rządzy palącej – widziałem ich znaj ich tych szatanów: Mocarnych! Namiętnych! Ognistookich!

Kuszą ludzi, zawodzą ludzi, pchają ludzi do złego – ale ludzi, kurwa – LUDZI !!!

A nie – to rozlazłe, pajacowe diablisko – pośmiewisko, szatan-szakal obleśnej padlinożerki i pomieszania zmysłów.

tłum. Jacek Dukaj

Gdyby się zastanowić, to z taką samą refleksją wtóruje mu autor tej drugiej ewangelii – Exupery w Ziemi planecie (nomen omen) ludzi.

Czy nie widzisz rozlazły pajacowy szatanie-szakalu obleśnej padlinożerki że spoglądasz na ludzi, kurwa – LUDZI ?!!

Czy nie brakuje nam w Europie szakali obleśnej padlinożerki. Ściskają sobie dłonie z szatanami pięści i noża. Jedni bez drugich nie potrafią żyć. I nie całkiem potrafią zrozumieć, że spoglądają na ludzi.

* * *


Stands alone. Not alone

A gdzie u Tolkiena są Ukraińcy?

Może to stepowy lud który zasłania swoimi tarczami cywilizowany świat Zachodu, oblężony w Helmowym Jarze (świat usłyszał ostatnio o Babim Jarze)?

Może to pograniczne miasto Osgiliath?  

A może wierny lennik Lossarnach?

Ciekawsze jest pytanie o to kim są inne narody?

Na przykład Germańczyk. Ile w nim z oszalałego oślepionego wizją układania się ze złem Denethora? Ale lepszy taki władca, który się opamiętał, niż gdyby to miał być skryty sojusznik, władca z Isengardu.

Ważne żeby nie dawać posłuchu Smoczym Językom.

* * *


O ludziach raz jeszcze

Przejmującą i niestety połowicznie proroczą (oby druga połowa nie ziściła się) wizję wschodnich rubieży przedstawił 25 lat temu Rafał Ziemkiewicz w głośnym opowiadaniu Śnieżka. Pisaliśmy o nim tutaj przy innej okazji porównywania dziennikarzy wschodnich nagrodzonych nagrodą Nobla a dziennikarzami polskimi rzucającymi w dzieci czekoladkami.

Teraz spostrzegam że Ziemkiewicz mocno inspirował się Conradem i wspomnianym wyżej cytatem Serca Ciemności. Tutaj przytoczę analogiczny fragment o ludziach, którzy są ludźmi.

– Wie pani, pani doktor? Może to i prawda, że tu u nas są straszni ludzie. Okrutni, chciwi, bezwzględni, prymitywni, że Hospody pomiłuj. No jak to ludzie.

Ale to przynajmniej w ogóle jeszcze są ludzie! A u was? Jakieś ludzkie grzyby. Polipy,

Taki … taki blob prze cały dzień kręci się jak szczur w kołowrotku, żeby nabić sobie kartę magnetyczną, a wieczorem rozwala się przed ekranem, tka tę kratę w szczelinę i płaci ludziom za to, żeby za niego żyli, bo on sam już nie ma ani czasu, ani pojęcia bladego jak. Płaci politykowi, żeby nim rządził. Płaci aktorowi, żeby mu dostarczał przygód i emocji, bezpiecznych przeżutych i przetrawionych. Nauczył się, że na wszystko można kupić pigułkę, która sprawę bezboleśnie załatwi. Pigułka żeby schudnąć, pigułka, żeby urosły mięśnie, pigułka, żeby pozbyć się dziecka…. A pani jest pigułką na dokonanie szlachetnego uczynku. Dlatego została pani gwiazdą.

* * *


Ku pokrzepieniu serc

Na koniec wspomnę o dwóch utworach kozacko-fantastycznych.

Jeden to Чорний ворон. Залишенець (Czarny kruk. Ostaniec) – powieść Wasyla Szklara z pretekstowym wątkiem fantastycznym. To taka dość udana historia „Ukraińskich żołnierzy wykętych” z 1921 roku. Była ona dzielnie zekranizowana. Ale w książce dużo więcej jest literackiej swobody i wdzięku.

Ta powieść to bardzo sugestywny obraz tego co może się dziać u naszego sąsiada, jak Rosjanie podbiją te ziemie.

Drugi to Чуб – komiksowa opowieść o kozaku w kosmosie. Takim Hanie Solo, dla którego wiernym druhem Chewbaccą, jest człekokształtny koń. Opowieść zaczęła się udanie i z dowcipem. Ale niestety chyba nie jest kontynuowana.

Książka została wydana w Polsce. Tym bardziej polecam.

* * *


Ziemniaki z chlebem

Zwykły człowiek, ale niezwykły i wielki syn ukraińskiej ziemi – Leonard Z., który teraz został w Kijowie i po raz kolejny broni go. Powiedział kiedyś (a były to czasy bezwzględnego pokoju) w gorzkim żarcie:

Naród który je na obiad ziemniaki z chlebem – nie może być zwyciężony

Tak. Ukraina w pigułce. To jest właśnie to co opisał (tutaj) Iwan Franko:

w słowie Twoim się iskrzy i siła i miękkość, dowcip i tęsknota.
I wszystko po czym może duch w górę się wspinać

Przeszywa mnie ten dowcip i ta tęsknota.

I kiedykolwiek słyszę że szakale obleśnej padlinożerki ściskają sobie dłonie z szatanami pięści i noża,

… kiedykolwiek sączą mi się w uszy podszepty Smoczych Języków,

… kiedykolwiek czuję że sam staję się polipem,

wtedy sięgam po ziemniaki i po chleb.

Boże chroń Ukrainę.

Redaktor Forlong Gruby

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.