Tag: Nolan

Odyseja – Nolan kontra dwie gęby
Wit Salamończyk - 30 lipca, 2026inne Planety przybrały gębę, która oburza się na film, którego nie nakręcił Nolan.
I skoro zacząłem „gębami” Gombrowicza, to skończę „chocholim tańcem” Wyspiańskiego. Bo te gęby zwarły się właśnie w takim bezpłodnym tańcu (pojedynku na miny) – i robi się to coraz bardziej nużące.

Odyseja – Czy Nolan jest gachem czy Telemachem… ?
Forlong Gruby - 21 lipca, 2026Czy Reżyser Odysei szukał Odyseusza czy chciał się wzbogacić na porzuconym królestwie Itaki?
Zapraszamy do wysłuchania obszernych refleksji,

John Varley – Milenium – Rozmowa z Jęczmykiem
Ryszard Ochudzki - 17 lipca, 2026Trzy lata po śmierci Lecha Jęczmyka – najlepiej wspomina się go przez obcowanie z jego niesamowitym wkładem w literaturę SF.
I tutaj wjeżdża świetny John Varley. I to znienacka.
Zresztą przeczytajcie…

Poetyka polityki odc. 2 – Memento, Iluzja, Heist. Jaki film każą nam oglądać politycy?
Judyta Zajonc - 17 listopada, 2024Śledzę tych zagubionych polityków, którzy ledwo nadążają za przekazem dnia. I zastanawiam się jaki ja oglądam film?
Najbardziej oczywiste nawiązanie to oczywiście „Rok 1984” i gumkowanie przeszłości oraz zmiana linii partii o 180% w trakcie jednego przemówienia.
Ale powoływanie się na tę książkę jest tak banalne że szkoda o tym pisać felietonik. Poszukajmy czegoś innego. Przychodzą mi na myśl trzy filmy.

Wielka Euroucieczka
Manitou - 1 kwietnia, 2024Wiele sytuacji w zwykłym życiu niesie w sobie literacką dramaturgię. Wybory do Parlamentu Europejskiego też przywodzą na myśl dramaturgię filmowych fabuł. Spróbujmy się wczuć w losy ministrów, posłów, szefów komisji śledczych, którzy „wykonali już swoje zadanie” nad Wisłą i postanowili reprezentować nasz kraj (ewentualnie „ten kraj”) na arenie międzynarodowej.

Król jest nagi! – Oppenheimer (po raz pierwszy)
Ryszard Ochudzki - 17 stycznia, 2024Lubię kino Nolana, uważam jego Memento, Batmany, Incepcję, Interstellara, Dunkierkę za dobre filmy, czasem nawet wybitne.
Natomiast trzeba uczciwie powiedzieć: król jest nagi!
Oppenheimer to film zły, przegadany, to ofiara ego reżysera, który ma taki status, że nie ma nikogo, jakiegoś przysłowiowego grubego producenta z cygarem, który by mu powiedział: „skróć o połowę to gówno!”

